Przyjechaliśmy do Hartsfield Manor w Betchworth w deszczowe, chłodne popołudnie — nie są to warunki, o których marzy każdy fotograf ślubny w Sussex. Za to nastroje były świetne, a spotkanie z Nikki i Stuartem od razu dodało nam energii. Hartsfield Manor to wiktoriański klejnot: elegancja, duży żyrandol, reprezentacyjne schody i ogrody dookoła.
Zaczęliśmy od detali. Mimo mroku za oknem i niewielkiej ilości światła w pokoju przygotowań zrezygnowaliśmy z lamp — postawiliśmy na wysokie ISO i pracę przy świetle zastanym. Tuż po makijażu i założeniu sukni zrobiliśmy portrety przy oknie — to moment, w którym Panna Młoda wygląda po prostu zjawiskowo.
Ceremonia była pełna emocji i zakończyła się romantycznym pocałunkiem. Zaraz potem podpisy — świetna okazja na zdjęcia z rodzicami, świadkami i najbliższymi „za plecami” Pary. Udało nam się też zorganizować wspólne zdjęcie wszystkich gości na zewnątrz (dziękujemy za dzielność przy niskiej temperaturze!). Druhny w czerwonych sukienkach i z bukietami dodawały kadrom pięknych akcentów kolorystycznych.
Ze względu na pogodę koktajl przeniósł się do środka, ale atmosfera była tak dobra, że nikt nie tęsknił za tarasem. Dzień zapamiętamy na długo — spontaniczne pocałunki, łzy wzruszenia podczas przemówień, mnóstwo czułych gestów. Nikki i Stuart, dziękujemy za zaufanie i za to, że wyszliście z nami na szybkie portrety mimo zimna.
Kilka praktycznych słów o Hartsfield Manor (dla Par):
-
Piękne wnętrza i elewacja, reprezentacyjne schody, duży żyrandol.
-
Jasna, przyjemna sala ceremonii z wyjściem do ogrodu — idealne miejsce na duże zdjęcie grupowe.
-
Wedding breakfast odbywa się w części przeciwległej do sali ceremonii, co porządkuje logistykę dnia.
-
Obsługa pomocna i szybka, ogrody świetne do krótkiej sesji w dniu ślubu.
Dla fotografów (sprzęt):
-
Body: Nikon D750.
-
Szkła: Nikkor 85/1.4 (portrety, z Raynox DCR-250 do detali), Nikkor 35/1.8 (zdjęcia przy niskim poziomie światła), Nikkor 70–200/4 (portrety plenerowe), Nikkor 24–120/4 (reportaż „do wszystkiego”).
Miłego oglądania!


